Podsumowanie miesiąca – luty

Miniony miesiąc przyniósł nam sporo emocji w świecie skoków narciarskich. Obfitował on w liczne zdarzenia, które na długo pozostaną w naszej pamięci. Oto przegląd najważniejszych wydarzeń lutego.

Dramat Marity Kramer

Miesiąc niezwykle pechowo rozpoczął się dla najlepszej skoczkini obecnego sezonu Pucharu Świata kobiet. Kiedy tuż po wygranych przez nią zawodach w Willingen otrzymała pozytywny wynik testu na koronawirusa, wydawało się, że mimo wszystko zdąży na czas dotrzeć do Pekinu. Zwłaszcza kiedy Austriacki Związek Narciarski poinformował, że zawodniczka nie ma żadnych objawów. Niestety, główna faworytka do złotego medalu na Igrzyskach Olimpijskich nie miała szansy zaprezentować swoich umiejętności na najważniejszej imprezie czterolecia. Nie uzyskała odpowiedniej ilości negatywnych testów na Covid-19, co spowodowało, że jej występ w Chinach pozostał jedynie niespełnionym marzeniem.

Kłopoty Norwegów

Koronawirus pokrzyżował olimpijskie plany nie tylko Maricie Kramer. Ogromny ból głowy miał także Alexander Stöckl, kiedy po konkursach w Zakopanem Daniel Andre Tande i Johann Andre Forfang otrzymali pozytywne wyniki testów na Covid-19. Z tego powodu musieli oni opuścić kolejne pucharowe starty w Niemczech, jednak wydawało się, że ich występ na igrzyskach jest niezagrożony. Jak się później okazało, takie założenie było błędne. Obaj skoczkowie nie otrzymali odpowiedniej ilości negatywnych testów i nie polecieli wraz z resztą drużyny do Pekinu. Oczywistym było, że nie wezmą udziału w pierwszych zmaganiach na normalnej skoczni, pozostawała jednak duża szansa, że uda im się dotrzeć na kolejne konkursy. Ostatecznie w Chinach pojawił się jedynie Tande. Forfang nie zdołał spełnić szeregu wymogów, uprawniających go do wylotu na olimpiadę i musiał zostać w domu. Zastąpił go Robin Pedersen.

Pierwsze medale rozdane!

Wreszcie, po czteroletnim oczekiwaniu, 5 i 6 lutego byliśmy świadkami rywalizacji pań i panów na normalnym obiekcie w Zhangjiakou. Mistrzynią olimpijską, pod nieobecność Marity Kramer, została Ursa Bogataj, popisując się kapitalnymi skokami na 108 i 100 metrów. Srebrny medal zdobyła Katharina Althaus, natomiast brąz padł łupem kolejnej Słowenki, Niki Kriznar. Niespodziewanie poza podium znalazła się Sara Takanashi, która po świetnych wynikach na treningach w zawodach zajęła 4. miejsce. Zaskakujące rozstrzygnięcia przyniósł też konkurs mężczyzn. Wprawdzie mistrzem olimpijskim został Ryoyu Kobayashi, czego należało się spodziewać po jego wynikach w obecnym sezonie, ale już pozostali medaliści raczej nie byli wymieniani w gronie faworytów. Impreza mistrzowska rządzi się jednak swoimi prawami i tak srebrny medal zawisł na szyi Manuela Fettnera, natomiast z brązem z Pekinu wyjechał Dawid Kubacki.

Nieoczekiwane rozstrzygnięcie w mikście

Konkurs drużyn mieszanych rozegrany na tegorocznych igrzyskach przejdzie do historii jako jeden z najbardziej szalonych i zaskakujących. A wszystko za sprawą dyskwalifikacji wśród kobiet z drużyn, które typowane były do bitwy o medale. Ich ogromna liczba sprawiła, że mieliśmy do czynienia z wynikami, których przed olimpiadą nikt by sobie nie wyobraził. Na podium stanęły nieliczne ekipy, które uniknęły dyskwalifikacji. Złoty medal wywalczyli Słoweńcy, srebro zdobyli Rosjanie, natomiast brązowymi medalistami sensacyjnie zostali Kanadyjczycy. Niemcom, po dwukrotnej dyskwalifikacji Kathariny Althaus, nie udało się nawet awansować do drugiej serii.

Bez zaskoczeń na dużej skoczni i w drużynówce

Sensacyjnych rozstrzygnięć nie przyniósł konkurs mężczyzn na dużej skoczni. Tym razem faworyci do medalu nie zawiedli. Mistrzem olimpijskim został Marius Lindvik. Ryoyu Kobayashi musiał uznać wyższość rywala i zadowolić się srebrem, natomiast brąz wywalczył Karl Geiger. Polscy kibice jednak niewątpliwie zapamiętają najbardziej czwarte miejsce Kamila Stocha. Polakowi do podium zabrakło ledwie kilku punktów.

Wyniki zawodów drużynowych, kończących zmagania na igrzyskach, także nie mogą dziwić. Trzy czołowe lokaty zajęły ekipy, które najlepiej prezentowały się w całym olimpijskim sezonie. Zacięty bój o złoto stoczyły Austria i Słowenia. Ostatecznie to Austriacy cieszyli się triumfem, a Słoweńcy wywalczyli srebro. Brązowe medale z Chin przywieźli natomiast reprezentanci Niemiec.

Triumf Kacpra Juroszka

W cieniu olimpijskiej rywalizacji rozgrywane były zawody Pucharu Kontynentalnego. Błyszczał w nich Kacper Juroszek, który cały czas plasował się w ścisłej czołówce. Zaowocowało to pierwszym triumfem w konkursie drugiej rangi. Polak okazał się najlepszy w zawodach rozgrywanych 13 lutego w Brotterode. Jego dobre występy w Pucharze Kontynentalnym sprawiły, że został zauważony przez głównego trenera polskiej kadry i powołany na konkursy Pucharu Świata w Lahti.

Pierwsza od pięciu lat wygrana ex aequo w PŚ

Na zakończenie miesiąca doczekaliśmy się dwunastego w historii triumfu dwóch zawodników w poszczególnym konkursie Pucharu Świata. Ta niezwykle rzadka sytuacja ostatni raz miała miejsce w 2017 roku, kiedy w Sapporo triumfowali Maciej Kot i Peter Prevc. W niedzielnym konkursie w Lahti taką samą i przy tym największą liczbę punktów zdobyli Ryoyu Kobayashi i Halvor Egner Granerud. Dodatkowo pozwoliło to Japończykowi wrócić na pozycję lidera klasyfikacji generalnej PŚ, co oznacza, że to on kończy miesiąc z żółtym plastronem.

źródło: informacja własna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s