Podsumowanie sezonu 2020/21 kadry Polski

Sezon 2020/21 oficjalnie za nami, zatem czas na dalszą część podsumowań. Dziś na tapetę weźmiemy Polaków oraz ich wzloty i upadki minionej zimy. Zapraszamy!

Miniony sezon, choć dziwny i naznaczony pandemiczną rzeczywistością, polska reprezentacja może uznać za udany. Pomimo gorszych momentów, Polacy pod wodzą Michala Dolezala spisali się bardzo dobrze i dostarczyli kibicom wielu wrażeń i emocji.

Połączenie kadr

Jeszcze przed rozpoczęciem się sezonu zimowego Polski Związek Narciarski zdecydował się na połączenie kadry A oraz B w jedną kadrę narodową, w której znaleźli się: Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Andrzej Stękała, Jakub Wolny, Klemens Murańka, Maciej Kot, Olek Zniszczoł, Stefan Hula, Paweł Wąsek, Tomasz Pilch oraz Kacper Juroszek.

Ta decyzja zdecydowanie zaprocentowała. Spośród 12 zawodników kadry narodowej, aż 11 punktowało w zawodach Puchar Świata, co jest najlepszym wynikiem od lat. Ponadto trzech naszych zawodników (Kamil, Dawid, Piotrek) ukończyło cały cykl Pucharu Świata w pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej.

  • Kamil Stoch – 3. lokata (955 pkt)
  • Piotr Żyła – 7. lokata (825 pkt)
  • Dawid Kubacki – 8. lokata (786 pkt)
  • Andrzej Stękała – 16. lokata (473 pkt)
  • Jakub Wolny – 27. lokata (195 pkt)
  • Klemens Murańka – 31. lokata (141 pkt)
  • Aleksander Zniszczoł – 40. lokata (81 pkt)
  • Paweł Wąsek – 45. lokata (62 pkt)
  • Maciej Kot – 58. lokata (17 pkt)
  • Stefan Hula – 74. lokata (2 pkt)
  • Tomasz Pilch – 76. lokata (1 pkt)

Puchar Kontynentalny

Choć skupimy się dziś na osiągnięciach naszych reprezentantów w Pucharze Świata, warto też wspomnieć o sukcesach w Pucharze Kontynentalnym, gdyż takich też było sporo. Dokładne podsumowanie tej edycji możecie znaleźć tutaj. Choć cały cykl zdominowali Austriacy, którzy zajęli całe podium klasyfikacji generalnej, Polacy też zaprezentowali się bardzo dobrze – trójka z nich ukończyła cykl w pierwszej dziesiątce.

Poszczególne konkursy także były dla Polaków bardzo udane.  19 grudnia w Ruce na drugim miejscu uplasował się Kuba Wolny, a tydzień później, w Engelbergu stał już na pierwszym stopniu podium. 16 stycznia w austriackim Innsbrucku triumfował Olek Zniszczoł, a 20 lutego w Brotterode Stefan Hula. Ten weekend był dla Polaków szczególnie udany, gdyż następnego dnia zwyciężył Tomek Pilch, a trzeci był Stefan Hula. Cały cykl kończył się zawodami w Czajkowskim, gdzie 28 marca rozegrano dwa konkursy (jeden przełożony z dnia poprzedniego). Tutaj Polacy dali popis swoich sił, gdyż w pierwszych zawodach zwyciężył Stefan Hula, trzeci był Tomek Pilch, zaś w finałowych zmaganiach triumfował Olek Zniszczoł, a na trzecim stopniu podium stał Stefan Hula.

  • Aleksander Zniszczoł – 4. lokata (527 pkt)
  • Stefan Hula – 6. lokata (476 pkt)
  • Maciej Kot – 9. lokata (435 pkt)
  • Tomasz Pilch – 12. lokata (363 pkt)
  • Paweł Wąsek – 17. lokata (297 pkt)
  • Jakub Wolny – 18. lokata (294 pkt)
  • Klemens Murańka – 63. lokata (32 pkt)
  • Jarosław Krzak – 95. lokata (3 pkt)

FIS Cup

Dokładne podsumowanie tego cyklu możecie znaleźć tutaj. Nie był on zbyt udany dla naszych reprezentantów, jednak zdarzały się radosne momenty, jak choćby trzecie miejsce Jarosława Krzaka podczas zawodów w Szczyrku. Ostatecznie jednak najlepszy z Polaków – Tomek Pilch – ukończył klasyfikację generalną na 35. miejscu, uzyskując łącznie 81 pkt, a pozostali:

  • Jarosław Krzak – 50. pozycja (60 pkt)
  • Jan Habdas – 55. pozycja (53 pkt)
  • Mateusz Gruszka – 56. pozycja (52 pkt)
  • Kacper Juroszek – 67. pozycja (41 pkt)
  • Arkadiusz Jojko – 84. pozycja (27 pkt)
  • Stefan Hula – 86. pozycja (26 pkt)
  • Karol Niemczyk – 93. pozycja (23 pkt)
  • Szymon Zapotoczny – 110. pozycja (13 pkt)
  • Wiktor Pękala – 133. pozycja (12 pkt)
  • Krzysztof Leja – 123. pozycja (7 pkt)
  • Stanisław Cieszek ex aequo Krzysztof Kieta – 124. pozycja (5 pkt)

Odkrycie sezonu

Mówiąc o polskiej kadrze w tym sezonie nie sposób pominąć Andrzeja Stękały. 25-letni Polak pojawił się w Pucharze Świata już w sezonie 2015/16, jednak potem zniknął na długi czas. Gdy przyszła era Stefana Horngachera Andrzej był bliski zakończenia kariery, gdyż zupełnie nie dogadywał się z ówczesnym szkoleniowcem. Wtedy pomocną dłoń wyciągnął trener Maciej Maciusiak, który przekonał Stękałę do kontynuacji kariery sportowej. Polak musiał zatem pogodzić pracę w restauracji z treningami, aby móc się utrzymać. Jednak to zaowocowało. W minionej zimie jego forma eksplodowała i skromny chłopak z Dzianisza, który przed sezonem marzył o powołaniu na Mistrzostwa Świata, osiągnął najlepsze rezultaty w karierze. W klasyfikacji generalnej zajął 16. miejsce, a na Mistrzostwach Świata w lotach wraz z drużyną wywalczył brązowy medal. Osiągnięcie powtórzył w Oberstdorie, gdzie na imprezie mistrzowskiej ponownie stawał z drużyną na najniższym stopniu podium. Poza tym, w Zakopanem doczekał się w końcu upragnionego podium. Na ojczystej ziemi zajął drugie miejsce, przegrywając  z Ryoyu Kobayashim różnicą jedynie 0,3 pkt! Andrzej na dobre stał filarem polskiej ekipy i miejmy nadzieję, że w przyszłości będzie odnosił coraz to większe sukcesy.

MŚ w Planicy 11-13.12.2020

Mistrzostwa nie rozpoczęły się może dla naszych reprezentantów najlepiej. W 4-seryjnym konkursie indywidualnym najlepszy z naszych – Piotrek Żyła zakończył rywalizację na 7. lokacie, zaraz za nim uplasował się Kamil Stoch, a czołową dziesiątkę zamykał Andrzej Stękała. Jednak następnego dnia wszystko ułożyło się dla biało-czerwonych znacznie lepiej. W rywalizacji drużynowej w składzie Żyła, Stękała, Kubacki, Stoch, wywalczyli brązowy medal, ustępując jedynie Niemcom i Norwegom.

69. Turniej Czterech Skoczni

Dokładne podsumowanie znajdziecie tutaj. Myślę, że tę edycje historycznego Turnieju Czterech Skoczni polscy kibice zapamiętają na długo, gdyż rozpoczął się on dla nas tragicznie. A tak naprawdę miał się w ogóle nie rozpocząć. Po fałszywie pozytywnym wyniku testu Klemensa Murańki, cała polska reprezentacja została wykluczona z zawodów w Oberstdorfie. Wtedy rozpoczęła się niemal „trzecia wojna światowa”. Wszyscy polscy działacze z Adamem Małyszem na czele robili wszystko, by testy zostały powtórzone a pozostali zawodnicy dopuszczeni do rywalizacji. Do Oberstdorfu udał się nawet polski konsulat stacjonujący w Monachium, a głos w sprawie wykluczenia Polaków zabrał sam premier. Ostatecznie po wielu godzinach stresu i niepewności Biało-Czerwoni ostatecznie zostali dopuszczeni do konkursu w pełnym składzie, gdyż późniejsze testy Klemensa dały wynik negatywny.

Dalej było już jednak tylko lepiej. W feralnym Oberstdorfie Kamil uplasował na 2. lokacie, a Andrzej był 7. Nie był to jednak koniec dobrych wieści – tego samego dnia, Dawid Kubacki został Tatą. Następnym przystankiem było noworoczne GA-PA, gdzie było jeszcze wspanialej. Dawid Kubacki, który swoim skokiem na 144m pobił rekord skoczni wyjeżdżał z Niemiec jako zwycięzca, Piotrek znalazł się na miejscu 3, a Kamil uplasował się tuż za podium. Innsbruck przyniósł dość niespodziewane rozstrzygnięcia w kontekście całego Turnieju, jednak Polacy wyszli z niego obronną ręką; Kamil był pierwszy, Dawid trzeci, a Piotrek czwarty. Tym samym Stoch i Kubacki przed ostatnim konkursem znajdowali się na pozycjach liderów. W Bischoschofen Kamil potwierdził tylko swoją dominację, a Dawid zakończył Turniej ostatecznie na 3. pozycji. Jednak w tle rywalizacji o Złotego Orła, rozgrywała się jeszcze jedna, o Złotego Bażanta. Wewnętrzną walkę między Piotrkiem Żyłą a Andrzejem Stękałą wygrał ostatecznie ten pierwszy, co było obiektem sporego zainteresowania polskich mediów.

MŚ w Oberstdorfie 25.02 – 06.03. 2021

Dokładny przebieg zdarzeń znajdziecie tutaj. Do Oberstdorfu nasza reprezentacja przyjechała z lekkimi obawami, a treningi przed samymi konkursami bynajmniej ich nie rozwiewały. Jednak pomimo obaw o dyspozycję naszych reprezentantów, Piotr Żyła zadziwił wszystkich i we wspaniałym stylu wygrał złoto na skoczni normalnej. Potem nastąpił konkurs drużyn mieszanych, który polska drużyna w składzie Twardosz, Żyła, Karpiel, Kubacki, ukończyła na miejscu 6. Na skoczni dużej nie było już może aż tak wspaniale, gdyż najlepszy Polak – ponownie Piotrek Żyła – ukończył rywalizację na 4. miejscu, nieraz nazywanym „najgorszym” dla sportowca. Cała drużyna odbiła sobie jednak cały niedosyt w konkursie drużynowym na skoczni dużej, gdzie po zaciętej walce Biało-Czerwoni, w skałdzie Żyła, Stękała, Stoch, Kubacki,  stanęli na najniższym stopniu podium.

„Dodo jest debeściak i jego mafia też”

Ten cytat Piotra Żyły kibice z pewnością zapamiętają na długo. Dodo, czyli Michal Dolezal, poprowadził Polaków do wielu sukcesów tej zimy. Drużynowy brąz na MŚ w lotach, Złoty Orzeł Kamila Stocha, rekord skoczni w GA-PA Dawida Kubackiego, złoto Piotrka Żyły na MŚ na skoczni normalnej i drużynowy brąz na skoczni dużej to nie wszystko. Do sukcesów na pewno trzeba też zaliczyć zaskakujący rekord skoczni w Willingen, który ustanowił Klemens Murańka. Podczas dość loteryjnych kwalifikacji Polak uzyskał odległość 153m, czyli metr dalej od dotychczasowego rekordu należącego jeszcze do Janne Ahonena.

Pomimo że ostatni weekend lotów w Planicy nie był specjalnie udany dla polskiej reprezentacji, to nie można przecież zapomnieć o jednym z najważniejszych wydarzeń tej zimy – na najniższym stopniu podium klasyfikacji generalnej Pucharu Świata znalazł się Kamil Stoch, dla którego jest to już szóste podium klasyfikacji generalnej! Lepszy jest jedynie Janne Ahonen, który na takowym stawał aż ośmiokrotnie. Ponadto w Pucharze Narodów Polska zajęła 2. miejsce ustępując jedynie Norwegom.

Harald Pernitsch

W tym sezonie polscy kibice mogli też nieco bliżej poznać postać Haralda Pernitscha. Austriacki naukowiec współpracuje z polskim sztabem od lat, jednak ostatnio jego postać przykuła sporo uwagi. Harald pełni w naszej drużynie rolę konsultanta naukowego, a do jego obowiązków należy m.in. ustalanie planów treningowych naszych zawodników. Głośno zrobiło się o nim za sprawą kontrowersyjnej wypowiedzi Rafała Kota – eksperta i byłego fizjoterapeuty naszej kadry. Podał on w wątpliwość pracę Austriaka, a nawet jego lojalność w stosunku do Polski, nazywając go „piątą kolumną”. Nie spodobało się to bardzo Michalowi Dolezalowi, zachwycony nie był też Adam Małysz, który zasugerował, że Rafał Kot może być rozdrażniony nie najlepszymi wynikami swojego syna – Macieja i stara się znaleźć winnych tej sytuacji. Cała sytuacja ucichła, jednak niektórzy wciąż mają pewne wątpliwości dotyczące przebiegu treningów naszych skoczków. Tutaj jednak decydujący głos ma Michal Dolezal, który z polską kadrą z pewnością pozostanie w najbliższym sezonie. Co do samego Haralda – sporo mówiło się, że „szalony naukowiec” zakończy swoją karierę w skokach narciarskich (dla których zrobił naprawdę wiele) i w całości poświęci się swojej nowatorskiej terapii z osłami.

Warto tu także wspomnieć o cichych bohaterach naszej kadry narodowej, bez której sukcesy Biało-Czerwonych nie były by możliwe. Oto wszyscy, którzy mają udział w osiągnięciach polskich zawodników:

  • Michal Dolezal – trener główny
  • Maciej Maciusiak – asystent trenera
  • Grzegorz Sobczyk – asystent trenera
  • Daniel Kwiatkowski – asystent trenera
  • Radek Zidek – trener techniczny
  • Andrzej Zapotoczny – trener techniczny
  • Kacper Skrobot – serwisant
  • Kamil Skrobot – serwisant
  • Maciej Kreczmer – serwisant
  • Łukasz Gębala – fizjoterapueta
  • Aleksander Winiarski – lekarz kadrowy
  • Harald Pernitsch – konsultant naukowy
  • Paweł Witczak – analityk IT i logistyk
  • Adam Małysz – dyrektor koordynator ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej w PZN, konsultant Zarządu PZN, czyli „człowiek orkiestra”

Tutaj możecie raz jeszcze zerknąć na całą Klasyfikację Generalną, a tutaj na Puchar Narodów.

Panie

Nie można jednak zapomnieć o żeńskiej reprezentacji w skokach narciarskich. Polskie reprezentantki spędziły drugi sezon pod wodzą Łukasza Kruczka i choć zdecydowanie nie był on idealny, to z pewnością były też szczęśliwe momenty.

Pozytywnym zaskoczeniem z pewnością był Ania Twardosz. Polka zaliczyła swój najlepszy sezon w karierze, zdobywając w sumie 8 pkt Pucharu Świata i kończąc klasyfikację generalną na 44. pozycji. Co więcej, podczas konkursu Mistrzostw Świata na dużej skoczni Ania zdołała zakwalifikować się do drugiej serii i ostatecznie ukończyła zawody na 24. pozycji, co było jej życiowym osiągnięciem. Oprócz tego miała też okazję wystartować w konkursie drużyn mieszanych (razem z Kamilą Karpiel) u boku Piotra Żyły i Dawida Kubackiego. Pozytywnym akcentem okazała się być także Nicole Konderla. 19-latka rozpoczęła swoją przygodę ze skokami zaledwie 5 lat temu, a zdołała zapewnić sobie miejsce w konkursie MŚ na dużej skoczni.

Na tym niestety koniec pozytywów. Widoczny regres zaliczyła Kamila Karpiel, która wracała do Pucharu Świata po kontuzji. Polka wywalczyła w sumie jeden punkt w klasyfikacji generalnej i zajęła 47. pozycji. Z ciekawszych wydarzeń dotyczących Kamili można z pewnością zaliczyć dość kontrowersyjną sytuację, która miała miejsce podczas MŚ w Oberstdorfie. Więcej o tym możecie przeczytać w podsumowaniu całego cyklu PŚ Pań. Ex aequo z Karpiel na 47. pozycji znalazła się także Kinga Rajda. Choć Polka zaczynała sezon z tytułem liderki naszej grupy, jej forma uległa znacznemu pogorszeniu po feralnym upadku podczas Mistrzostw Polski. Zawodniczce na szczęście nic poważnego się nie stało, jednak upadek wyglądał dość groźnie.

W tym sezonie wylało się też sporo hejtu na grupę naszych skoczkiń. Kibice często nie kryli swojego niezadowolenia z nieudanych prób Polskich zawodniczek. Trzeba jednak pamiętać, że Polska reprezentacja jest bardzo młoda, a większość reprezentantek ma niecałe 20 lat. Ponadto polska kadra rozpoczęła treningi pań stosunkowo niedawno i przez długi czas nie traktowano ich zbyt poważnie. Nie da się zatem nadrobić kilkuletnich strat w dwa sezony, jednak jestem pewna, że za kilka lat będziemy mogli się cieszyć również z sukcesów naszych skoczkiń.

Tutaj możecie zerknąć jeszcze na klasyfikację generalną, a tutaj na puchar narodów, w którym Polski uplasowały się na 9. pozycji.

Źródło: informacja własna, Skijumping.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s