Inne wykorzystania skoczni

Pewnie zastanawiacie się o co chodzi, jakim cudem skocznia miałaby być używana do czegoś innego niż do skoków albo co się dzieje z niektórymi obiektami, które są w stanie nieużytku, a nie są zdemontowane. Mam nadzieję, że dzięki temu artykułowi jakieś, nawet Wasze małe wątpliwości zostaną rozwiane. 
Na początek chciałabym przedstawić Wam bieg RedBull 400. Coraz więcej się o nim słyszy i nie ma w tym nic dziwnego, bowiem to właśnie od zawodów z tego cyklu, wszystko związane z wbieganiem na skocznię, tak naprawdę się zaczęło. Jest on uważany za najbardziej ekstremalny i stromy bieg na 400 metrów. Zawodnicy muszą biec od samego początku skoczni do jej szczytu, pokonując dystans wspomnianych wcześniej 400 metrów, a maksymalny kąt nachylenia obiektu to 37 stopni (75%). Do tej pory piętnaście państw wzięło już udział w tym wydarzeniu i są to: Norwegia, Finlandia, Włochy, Turcja, Kazachstan, Niemcy, Austria, Rosja, Słowenia, Czechy, Kanada, USA, Japonia, Francja i Polska. 
ZAKOPANE

W naszym kraju odbył się on tylko w Zakopanem. Uczestniczył w nim nasz Orzeł z Wisły, Adam Małysz, którego filmik z tego wydarzenia możecie zobaczyć tutaj: https://www.instagram.com/p/BmnqOFyFzZo/?utm_source=ig_web_button_share_sheet
Również na Wielkiej Krokwi w czerwcu 1997 roku papież Jan Paweł II odprawiał Mszę Świętą. 

KARPACZ 
W mieście położonym w dolinie rzeki Łomnicy jest trochę inaczej niż w zimowej stolicy Polski. Posiada ono skocznię o nazwie „Orlinek”, ale od lat jest ona nieużywana zimą. Latem jednak zamienia się w dość nietypowy obiekt sportowy. Możemy tu skorzystać z atrakcji takich jak: chodzenie po mostach zawieszonych na niej, skakanie z jej szczytu, zjeżdżanie na linie, czy wejście po prostu na samą górę na punkt widokowy i obserwowanie piękna Karkonoszy, jak i Karpacza. Do ubiegłego roku odbywały się tutaj zawody pod nazwą Kill the Devil Hill. Jest to bieg na sam szczyt skoczni połączony z przepłynięciem jej kawałka na samym początku. Filmik z tego wydarzenia możecie obejrzeć tutaj: https://youtu.be/jKuaNswo_cQ
WISŁA



Kolejnym punktem na naszej trasie jest Wisła. Na obiekcie im. Adama Małysza znowu jest nieco inaczej niż w poprzednich przypadkach, a jednak tak samo. Rok temu można było wziąć tu udział w tak zwanym Barbarian Hill Race. Podobnie jak w Karpaczu, tutaj obyło się tylko bez przepłynięcia danego odcinka. Od RedBull 400 różni się tylko rozmiarem podbiegu. Tu uczestnicy musieli pokonać podbieg o rozmiarze 250 metrów, a jego nachylenie to 35 stopni! Również w tym wypadku odsyłam Was do filmiku wartego zobaczenia: https://youtu.be/2C2eguB63pM
OSLO


Wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni, że stolica Norwegii to część niedawno powstałego RAW Air, jednak wiosną, latem i jesienią zamienia się ona w zjazd z belki skoczni na sam jej dół. Organizatorzy mówią, że Zip Line to 361 metrów czystej adrenaliny. Przyznaję, że sama chciałabym tego doświadczyć i jak będę w Oslo, to na pewno nie odmówię sobie tej przyjemności. Myślę, że tu również nie obejdzie się bez filmiku, który sam już wprawia nas w mały dyskomfort https://www.youtube.com/watch?v=zcmtRe7jBDM

INNSBRUCK
Na skoczni Bergisel wspomniany wcześniej papież Jan Paweł II w 1988 roku również odprawił Mszę Świętą. Niestety jedyne zdjęcie jakie udało mi się znaleźć to takie, na którym nie widać momentu odprawiania tej uroczystości.

Kompleks skoczni narciarskich zimą jest jednym z przystanków konkursów Pucharu Świata, a latem? Latem zeskok dużej skoczni zamienia się w…. basen.

PLANICA

Wspominałam wcześniej o Zip Line w trakcie „podróży” po Oslo. Okazuje się, że w Słowenii również możemy skorzystać z takich dość niecodziennych przyjemności jak zjazd z belki startowej mamuciej skoczni. Link do filmiku: https://www.youtube.com/watch?v=78dHcCTLwRA
Jak widać, obiekty narciarskie, które zimą wyglądają niepozornie, po skończonym sezonie zamieniają się w kompleksy sportowe wymagające dużej odwagi jak zjazd kolejką tyrolską, czy skok ze szczytu „Orlinka”. Niektóre są morderczo męczące, bo któż nie byłby zmęczony po biegu z początku skoczni na jej samą górę? Miło widzieć, że obiekty te po zakończonym sezonie nie stoją i czekają na kolejną zimę, by pełnić swoją rolę ale są ciekawym urozmaiceniem dla mieszkańców ale i przede wszystkim turystów. Ktoś z Was jest chętny, by wziąć udział w którymś z wydarzeń? 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s